Google
Chcesz wiedzieć wszystko, co mówi się w sieci na temat Google? Zacznij czytać już teraz i zostań z nami!
 

27 maj 2007

Piotr Konieczny

Jak znaleźć pracę w Anglii? Ile kosztuje życie na Wyspach?

Oto problem większości blogerów-emigrantów... Nie ma dnia, żebym nie dostał pytania w stylu:

  • * Jak znaleźć pracę w Anglii?
  • * Ile kosztuje życie na Wyspach?
  • * Czy warto wyjechać za granicę?

Ostatnio liczba e-maili i wiadomości Gadu-Gadu dotycząca tego tematu zwiększa się — zapewne studenci szykują się do wakacji ;-) Niestety, choćbym chciał, nie mam czasu, żeby odpowiedzieć każdemu z osobna — przepraszam. Pozwólcie zatem, że potraktuję Was zbiorowo ;-)

Jak znaleźć pracę w Anglii?

Doceniam to, że zadaliście sobie trud znalezienia informacji o tym, że mieszkam w Glasgow, ale... po pierwsze: Glasgow nie leży w Anglii, a w Szkocji. Po drugie: Szkocja nie jest częścią Anglii, a Wielkiej Brytanii. I wreszcie po trzecie, najważniejsze: Anglia to nie Wielka Brytania!!! Zaufajcie mi, podstawowa znajomość geografii pomaga w podróżowaniu — nie mówiąc już o tym, że Szkoci z reguły solidnie w gębę dać mogą dać, jak ktoś nazwie ich Anglikami. Wyjazd do kraju, o którym nic się nie wie, to IMHO przejaw ignorancji i wszystkich takich turystów (zarobkowych) powinno się rozstrz^Wzawrócić już na lotnisku...

Zmieniamy więc pytanie na:

Jak znaleźć pracę w Szkocji?

Zanim w ogóle zaczniesz myśleć o szukaniu pracy w Szkocji, musisz wiedzieć, że owszem, znajomość angielskiego jest konieczna (nie żartuję, połowa ludzi pyta mnie czy muszą znać angielski...). Wiedz, że Szkoci mają silny akcent. Bardzo silny. To normalne, że przez pierwsze tygodnie nie będziesz rozumiał żadnego Szkota :-) Posłuchaj Szkota w akcji i przygotuj się na to, że nigdy nie usłyszysz kogoś, kto mówi tak czysto i powoli (a w dodatku wyświetla transkrypcje :P).

Już przed przylotem można rozpocząć szukanie pracy. Najlepiej udać się na podane niżej strony www i poczytać:

  • http://www.s1jobs.com/praca-szkocji/
  • http://www.szkocja.eu/

Jeśli skończyłeś (kończysz) studia, zarejestruj się na stronie prospects.ac.uk i przejrzyj ich katalog firm (wg branży która Cię interesuje). A potem standardowo, udaj się na strony WWW wybranych firm, wypełnij formularze albo wyślij CV (warto dodać sekcję z numerami telefonów osób, które mogą wystawić nam referencje po angielsku). Osobiście, polecam dzwonić do firm (pamiętaj o akcencie, akapit wyżej). Proponuje przed rozmową przygotować CV i w momencie, w którym nasz rozmówca poda adres na który należy je przesłać, mówimy: I'm sending it right now! Tak robią (dobre wrażenie) profesjonaliści.

Nie licz na to, że dostaniesz pracę za ładne CV. Wszystko zostanie sprawdzone na rozmowach kwalifikacyjnych. Najpierw zapewne telefonicznych (akcent, akcent, akcent!), a potem face 2 face. Nie martw się, firmy warte uwagi opłacą Ci zarówno przelot do swojej siedziby, jak i ew. nocleg w hotelu.

Inne strony związane z technicznymi stanowiskami:

  • http://www.jobsite.co.uk/index.html
  • http://www.jobs.ac.uk/
  • http://jobs.guardian.co.uk/
  • http://jobs.telegraph.co.uk/
  • http://technology.monster.co.uk/
  • http://www.technojobs.co.uk/
  • http://www.justengineers.net/
  • http://www.workgateways.com/
  • http://www.matchtech.com/
  • http://www.thecareerengineer.com/
  • http://technical.topjobs.co.uk/
  • http://www.jobs1.co.uk/directory/recruitment_technical_scientific.html
  • http://www.jobsword.co.uk/scientific.html

Przed przylotem do Szkocji trzeba załatwić sobie nie tylko pracę ale i mieszkanie... O tym, jak Polacy powinni ułożyć sobie życie w Glasgow traktuje specjalny poradnik, wydany w języku polskim (sic!) przez Urząd Miasta Glasgow.

Jeśli nie skończyłeś studiów i nie interesuje Cie praca w branży, a zwykłe sprzątanie, mycie garów, sprzedawanie gazet na ulicy czy inna praca dorywcza, to niestety Ci nie pomogę. Nie mam doświadczenia w szukaniu pracy w tych sektorach — skorzystaj z pomocy http://www.jobcentreplus.gov.uk/.

Pamiętaj, aby ułatwić sobie życie (i płacić mniejsze podatki), wyrób sobie NIN (National Insurance Number). Jeśli jeszcze nie masz NIN-u, stwórz sobie tymczasowy wg wzoru: TNXXXXXXY (pod X podstaw datę urodzenia w formacie DDMMRR, pod Y płeć: M lub F).
Pamietaj, jeśli masz więcej niż 22 lata, wedle prawa, nikt nie może zaoferować Ci mniej niż 5.35 GBP za godzinę pracy.

Ile kosztuje życie na Wyspach?

Po pierwsze, nie ma co przeliczać funtów na złotówki i np. nie kupować masła, bo w Polsce kosztuje 2 złote a w Szkocji, po przeliczeniu na złotówki, aż 12! O ile w Polsce ludzie zarabiają 6 PLN za godzinę, tutaj dostaje się 60PLN. Podsumowując, ceny w Wielkiej Brytanii są niższe niż w Polsce.

A teraz to, o co najczęściej jestem pytany: przykładowe ceny.

Za jednopokojowe mieszkanie w centrum dużego miasta trzeba płacić ok. 10GBP dziennie (plus dodatkowe opłaty za internet, telewizję, telefon). Nie bądź oszczędny i nie wybieraj mieszkania na przedmieściach — dojazd zajmuje czas i częstokroć trawi pieniądze większe niż oszczędności z mniejszego czynszu. Życie w centrum ma szereg zalet — do wszystkiego jest bliżej, a i nocą do domu wraca się szybciej, gdy krok "zmęczony" :-)

  • Przejażdżka mechaniczną pomarańczą 1GBP
  • Bilet autobusowy 1,50GBP
  • Mleko 60p
  • Bułka 20p
  • Gotowa kanapka 1,50GBP
  • Chleb (tylko tostowy) ~1GBP
  • Ser 250g ~2GBP
  • Pizza 10" 4,50GBP
  • Cola/Fanta 2l 1,50GBP
  • W Wielkiej Brytanii jest sporo polskiego jedzenia

Ogólnie rzecz biorąc, transport jest drogi, zwłaszcza pociągi. Najtaniej podróżuje się Megabusem. Paradoksalnie, litr benzyny w UK kosztuje prawie tyle samo co w Polsce ~1GBP. Używany, siedmioletni samochód (np. Opel/Vauxhall Astra) można nabyć za ok. 200GBP (czyli mniej niż tygodniowy zarobek). Niestety, za ubezpieczenie przyjdzie zapłacić ok. 800GBP na rok — ale i na to są sposoby ;-)

Jak sądzisz, czy warto/czy opłaca się przeprowadzić z Polski do Wielkiej Brytanii?

Tak.

Inne źródła informacji na temat pracy za granicą

Jeśli powyższe akapity (i wszystkie podlinkowane w nich strony :P) nie odpowiadają na Twoje pytania i nie potrafisz skorzystać z Google a koniecznie chcesz pozawracać dupę prawdziwej osobie, pomęcz ich, nie mnie :-) Możesz też zostawić pytanie w komentarzu poniżej.

O różnych aspektach życia w Szkocji pisałem już wielokrotnie. Mieszkałem też w Southampton (Anglia). Wszystkie wpisy na ten temat znajdziesz w odpowiednich kategoriach "Szkocja" i "Anglia".

O pracy na Wyspach czasem piszą także inni blogerzy-emigranci: Bazyl, Maciek, Marcin, Michał, Oskar, Tomek i Wawrzek. Panowie, może jakąś planetę emigracyjną strzelimy? :-)

17:58 :: 27 maj 2007

 

26 maj 2007

Hacking.pl

UE obawia się wiedzy Google'a

Unia Europejska bada czy Google nie łamie europejskiego prawa dotyczącego prywatności. Na Starym Kontynencie jest ono bardziej restrykcyjne niż przepisy w USA. Unia ma zastrzeżenia do polityki Google’a, który dane o użytkownikach przechowuje nawet przez dwa lata. Google zapewnia, że odpowie na wszelkie zastrzeżenia EU przed końcem czerwca.

12:30 :: 26 maj 2007

 

25 maj 2007

Tomasz Topa

Reklamy video w kolejnych formatach Google AdSense

Google poinformowało na swoim blogu, że reklamy video będą teraz dostępne również w formatach 728×90 Leaderboard, 120×600 Banner Skyscraper i 160×600 Szeroki Skyscraper. Do tej pory te (ciągle niestety bardzo rzadkie…) formy reklamy mogły być wyświetlane tylko w jednostkach o wymiarach 300×250, 336×280, 200×200 i 250×250, chociaż pierwsze wzmianki o Video AdSensy pojawiły się ładny [...]

Tomasz Topa o 22:27 :: 25 maj 2007 w kategorii everything

 

24 maj 2007

Piotr Konieczny

Darmowa bramka SMS (Polska i Zagranica)

Ponieważ jakiś czas temu obraziłem się na złodziejskie taryfy Skype'a — zacząłem szukać tańszych alternatyw dla VoIP i wysyłania wiadomości tekstowych (SMS) z komputera.

O ile dość szybko udało mi się znaleźć świetny VoIP Cheap do prowadzenia darmowych rozmów komputer - telefon stacjonarny, o tyle z darmowym wysyłaniem SMS-ów z sieci ciągle miałem problem... Przekopując się przez tony bezpłatnych bramek SMS, tylko upewniałem się, że a) służą one wyłudzaniu numerów telefonów w celu spamowania b) wcale nie są bezpłatne. Ale oto, z pomocą sziwana, udało się znaleźć rodzynka! Jest nim CallWave, o którym już kiedyś wspomniałem na blogu.

Callwave: Jak wysyłać darmowe SMS-y do każdej sieci?

Do wyboru są cztery widżety (dla iGoogle, Visty, Maka i Yahoo) albo standardowa bramka przez WWW. Po wypełnieniu formularza rejestracyjnego, SMS-em dostaniemy kod aktywujący nasze konto internetowe i już możemy rozpocząć wysyłanie darmowych SMS-ów z internetu.

SMS-y wysyłane są z naszego numeru telefonu, a wiec znajomi mogą łatwo na nie odpowiedzieć. SMS-y można wysyłać do WSZYSTKICH operatorów GSM na świecie (nielimitowaną ilość dziennie do USA i Kanady, 5 do reszty świata; Era GSM, Plus i Idea/Orange obecne).

Nic za darmo?

I kto jeszcze powie, że w sieci nie można znaleźć darmowych odpowiedników usług, za które w normalnym świecie płacimy sporo kasy? :-)

Jeśli znacie inne ciekawe i darmowe bramki SMS albo odpowiedniki usług telekomunikacyjnych w internecie — napiszcie o nich w komentarzach. Ciągle szukam dobrego serwisu do wysyłania darmowych faksów przez e-mail...

18:51 :: 24 maj 2007

LinuxNews.pl

Wywiad z Icculusem

Serwis LinuxGames przeprowadził rozmowę z Ryanem C. Gordonem, autorem linuksowych portów kilku znanych gier, a potem także Google Earth i klienta Second Life. Icculus oceniał w skali od 0 do 10 znaczenie różnych kwestii dla przyszłości gier pod Linuksa. Pytania dotyczyły głównie oprogramowania (SDL, OpenGL, OpenAL, Wine i s-ki) oraz firm (id Software, Tux Games, Microsoft, Google).

11:55 :: 24 maj 2007

 

23 maj 2007

Bartłomiej Dymecki

Przykładowa analiza dostępności strony www

Tym wpisem chcę pokazać, jak przeanalizować dostępność typowej strony www. Mam zamiar zademonstrować w jaki sposób krok po kroku sprawdzić najważniejsze kwestie związane z dostępnością. Nie będzie to analiza kompleksowa, ale robiona na szybko specjalnie po to, aby pokazać, jakie to jest proste.

Nie miałem pomysłu na to, jaką stronę przeanalizować. No dobra, wpisałem w Google słowo “urząd” i powędrowałem do pierwszego wyniku. Niech to będzie Urząd Miasta Warszawa, proszę bardzo.

Krok po kroku

Wygląd strony Urzędu Miasta Warszawy z wyłączonymi stylamiNa początek prosty test - wyłączam obsługę arkuszy stylów i patrzę na zachowanie strony. To co ukazuje się moim oczom jest straszne. Mnóstwo linków, które normalnie znajdują się w rozwijanym menu i brak możliwości jego przeskoczenia.

Przyglądam się też obrazkom. Linki obrazkowe mają atrybuty alt. To plus.

Rzut oka na kod strony. Tabelki, tabelki i jeszcze raz tabelki. Użytkownicy czytników ekranowych będą mieli niestety utrudnione zadanie. Na ogół można to szybko sprawdzić przy użyciu rozszerzenie Fangs do Firefoksa, choć tej strony Fangs akurat nie chce mi przenalizować (a może to ja jestem niecierpliwy).

Wszechobecne tabelki sprawiają także, że menu nie jest tworzone w semantyczy sposób. A powinno być listą nieuporządkowaną.

Chyba tylko jedna tabela zawiera prawdziwe dane tabelaryczne - tabela z kalendarzem. Nie posiada ona jednak nawet prawdziwych nagłówków TH.

Sprawdzam jeszcze podejście do użycia JavaScriptu. Z szybkiej analizy kodu wnioskuję, że strona jest od niego zbyt mocno uzależniona. Praktyka dowodzi, że mam rację. Po jego wyłączeniu nie działa menu rozwijane, przewijana informacja o Centrum Zarządzania Kryzysowego, a w kalendarzu nie wyświetla się nazwa miesiąca.

Pora na kolory strony. Narzędzie Colour Contrast Check mówi mi, że kotrast kolorów w menu jest za mały, choć nie tragiczny. Za słaby kontrast mają także nagłówki w menu.

Strona również nieco wolno się ładuje. Nie jest bardzo źle, ale zapewne mogłoby być lepiej. Aby tak było, warto zadbać o: semantykę kodu i oddzielenie warstwy prezentacji o warstwy struktury, poprawienie wykorzystania JavaScriptu. W mojej opinii takie odchudzenie serwisu mogłoby pomóc.

Wnioski: strona wymaga poprawek. Potrzebuje semantycznego kodu i zmniejszenia uzależnienie od JavaScriptu. Przydałyby się jej także poprawki wizualne i link do szybkiego przeskoczenia menu.

Tyle wynika z bardzo krótkiej, ogólnej analizy, a nie szczegółowego audytu.

Dlaczego to piszę?

Moim celem nie jest wytykanie błędów czy naśmiewanie się. Chcę pokazać, jak łatwo można przeanalizować dostępność dowolnej strony www. Jest to wręcz banalne. Oczywiście wprowadzenie poprawek, to zupełnie inna kwestia. Działania kontrolne może jednak podjąć każdy webmaster bez większego wysiłku.

Powinien o to zadbać każdy kto odpowiada za odbiór serwisów dla różnego rodzaju instytucji i organizacji. Dla nich dostępność powinna być przecież priorytetem. Chciałem również unaocznić, ile do zrobienia jest w tej dziedzinie.

Warto to zawsze podkreślać: zrozumienie zagadnienia dostępności jest łatwe, a jej ogólna analiza stosunkowo szybka i prosta. Niestety zdarza się jeszcze nieprofesjonalne podejście do tego zagadnienia o czym kiedyś pisałem.

Bellois o 8:16 :: 23 maj 2007 w kategorii dostępność

 

22 maj 2007

LinuxNews.pl

Sieciowe OpenOffice.org

Google Apps (zwane też czasem "Google Office") wzbudzało duże oczekiwania, ale okazało się bardzo ograniczone. Firma GravityZoo postanowiła wejść w tę niszę i zrobić port OpenOffice.org na swoją platformę internetową. Platforma ta jest bezpłatna, GravityZoo chce zarabiać na usługach (konsultacje) i mieć udział w zyskach z reklam. Portując OOo "online" firma promuje model "FOSSaaS" (FOSS a a Service).

12:04 :: 22 maj 2007

 

Archiwum:


2007 (tygodniami): 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 |