Google
Chcesz wiedzieć wszystko, co mówi się w sieci na temat Google? Zacznij czytać już teraz i zostań z nami!
 

17 czerwiec 2007

Wykop.pl

Wyszukiwarka plików przez google

Nie chce Ci się wpisywać długich niekiedy zagmatwanych fraz w Google szukając plików? Skorzystaj z tej oto nakładki.

21:17 :: 17 czerwiec 2007

Tomasz Topa

Drobne zmiany na blogu - sidebar

Korzystając z wolnej niedzieli i kręcących się nad Gdańskiem burz, które skutecznie zniechęcają do wychodzenia z domu, pozmieniałem trochę układ w prawej kolumnie (tzw. sidebar). Zmiany wprowadzone zostały na bazie analiz statystyk przygotowanych przez Google Analytics - wspominałem już, że “Site Overlay” to najwspanialsze narzędzie na świecie? :) Analiza ostatnich kilku miesięcy pokazała, które elementy [...]

Tomasz Topa o 16:09 :: 17 czerwiec 2007 w kategorii wordpress

Rimozioni di URL?

Rozumiem, że “z ziemi włoskiej do Polski” (tudzież “z ziemi polskiej do wolski” ;)) ale Państwu z Google się chybe jednak coś pozajączkowało w natłoku prac. W panelu “narzędzi dla webmasterów” pojawił się dziś nowy link… “Rimozini di URL“. Po kliknięciu w niego wszystko jest też po włosku. Ktoś wie o co tu chodzi? Ja niestety [...]

Tomasz Topa o 9:48 :: 17 czerwiec 2007 w kategorii włoski

 

16 czerwiec 2007

Bartłomiej Dymecki

Sobotnie linki, odcinek 17

Pierwszy raz w tym miesiącu, kolejny odcinek blogowego serialu nadawanego w każdą sobotę.

  • Google bierze się za płatne linki. Mam na ten temat swoją opinię. Już o tym wspominałem w komentarzu u Tomka, ale powtórzę się. Żadna inna wyszukiwarka nie ma abicji, aby w tak dużym stopniu dyktować co wolno, a czego nie wolno robić w Sieci. I zapewne żadna inna nie mogłaby sobie na to pozwolić… Google padło w pewnym sensie ofiarą własnego sukcesu - wobec tak dynamicznego rozwoju internetu serwowanie dobrych wyników wyszukiwania jest coraz trudniejsze, a zarazem oczekiwania użytkowników są wysokie. Google próbuje więc wykorzystać swoją pozycję, aby ułatwić sobie zadanie. Czy w tym przypadku tonący brzytwy się chwyta? Zobaczymy… Oczywiście same algorytmy nie są w stanie wykryć płatnego linku, więc mały donosik się przyda. Skąd jednak pracownik Google będzie wiedział czy ten link został wstawiony za pieniądze czy po znajomości?
  • Jest już dostępna nowa książka na temat pozycjonowania napisana przez Pawła Kobisa, a wydana przez PWN - Marketing z Google. Jak wejść na pierwszą pozycję. Techniki pozycjonowania a spam. Ze spisu treści wnioskuję, że będzie to najciekawsza wydana do tej pory w naszym języku pozycja na temat SEO. Nie spotkałem się jeszcze z książką, która by mówiła o tym, jak budować własne zaplecze. Na temat książki można poczytać w odpowiednim dziale na forum ebiznesmeni.pl. Co ciekawe, cały dochód z książki autor przekazuje na cele charytatywne.

Bellois o 21:35 :: 16 czerwiec 2007 w kategorii linki

Jerzy Dąbrówka

Kope lat.

“Kope lat” minęło od kiedy poświęciłem odrobinę więcej mojej uwagi Ekonomii Informacji. Nie próżnowałem jednak w międzyczasie. Miałem przyjemność odbywać staż w MRM Wordwide w działe User Expierience. Przyjemność wynikała ze zdobywania drylu w dziedzinach pracy skierowanej na użytkownika, przekówaniu teorii na praktyke w korporacyjnych warunkach. Ostatnia część zdania ma znaczenie - warunki korporacyjne dają zupełnie inne możliwości, szerokie horyzonty które każdemu użytecznościowemu geekowi sprowadziłyby uśmiech na twarz. Na opuszki palców ciśnie się choćby Eye-Tracker zbudowany i udostępniony przez MRM. A i praca dla takich klientów jak General Motors, Maspex, L’Oreal, Polpharma czy Polkomtel też jest miłym doświadczeniem. Jednak największą frajdą było poznanie parę nowych ludzi, by wymienić tylko tych z branży: Eryk Orłowski, Michał Smyk czy Jan Mazurkiewicz. Dla zainteresowanych MRMkami zapraszam na ich bloga firmowego.

Obecnie jestem zaangażowany w parę ciekawych projektów bardziej w charakterze developera, przy czym tutaj rozumiem to jako człowieka niemal od wszystkiego. Ale o nich cicho sza.

W wolnych chwilach jednak zaczynam się interesować badaniem użyteczności telefonów komórkowych. Z miłą chęcią zapoznam się z jakimiś stronami, które zamieszczają materiały na ten temat. Dajcie znać jeśli coś znacie.

Jerzy Dąbrówka o 20:21 :: 16 czerwiec 2007 w kategorii Usability

 

15 czerwiec 2007

Piotr Konieczny

Google przysłało mi bilety do Paryża! :-)

W poniedziałek, na zaproszenie Google, lecę się do Francji. Wezmę tam udział w Google Press Day 2007, czyli corocznym spotkaniu dziennikarzy z Googlersami.

Swoją dwudniową podróż (wraz z przygotowaniami) i relację z samej konferencji będę na żywo opisywał w specjalnym Twitterze — żeby być na bieżąco polecam zasubskrybować tego RSS-a. Fotki najprawdopodobniej wylądują na Zoomerze (ach, jaka szkoda, że Twitter nie wspiera osadzania zdjęć/filmów...). Większe opisy, relacje i refleksje będę wrzucał na mojego bloga (RSS).

Google Press Day 2007, Paris

gpd W planach wyjazdu mam między innymi:
-- Zwiedzanie Paryża
-- Kolacja z Googlersami i innymi dziennikarzami
-- Wykłady Erica Schmidta i Marissy Mayer.

Ponieważ spotkanie w Paryżu jest nie tylko od tego, żeby posłuchać o nowych pomysłach Googla, ale także po to, żeby zadawać pytania — mam dla Was propozycję. Jeśli chcielibyście zadać jakieś pytanie pracownikom Google, zostawcie je w komentarzach. Wybiorę najciekawsze i postaram się zdobyć dla Was odpowiedzi.

A może któryś z emigrantów czytających mojego bloga z Paryża, chciałby wyskoczyć razem na bagietkę, kasztany i wino? :-)

PS: Google jest strasznie fajowskie! Zgodziło się na przebookowanie biletu i zamiast startować i lądować w Wawie, wystartuję z mojego Krakowa! Wyląduję natomiast w Warszawie, ale wezmę stamtąd samolot do Krakowa, hehe. Mam nadzieję, że loty krajowe są lepiej zorganizowane niż głupie ICC. Jedynym minusem jest to, że nie spotkam kolegów z Polityki i IDG, którzy też zostali zaproszeni. Ale co tam ...wygoda przede wszystkim! :-D

17:29 :: 15 czerwiec 2007

IDG.pl (news)

Google testuje nową technikę ochrony treści

Serwis YouTube testuje technologię, która ma niedopuścić, by umieszczano w nim materiały bez zgody właścicieli praw autorskich. Należący do Google'a serwis pracuje nad nią wspólnie z Time Warner i Disneyem.

Mariusz Błoński o 12:17 :: 15 czerwiec 2007 w kategorii Aktualności IDG.pl

Tomasz Topa

Google bierze się za płatne linki

Google po cichu wprowadziło kolejną pozycję do zestawu Narzędzi dla webmasterów. Tym razem jednak nie pomoże to nam ono lepiej indeksować naszą witrynę czy poznać jej budowy. Tym razem pod hasłem “Pomóż nam w zapewnieniu wysokiej jakości wyników wyszukiwania w Google.” firma z Mountain View chce abyśmy zgłaszali strony umożliwiające sprzedaż płatnych linków.

Tomasz Topa o 11:26 :: 15 czerwiec 2007 w kategorii narzędzia

LinuxNews.pl

Projekty Ubuntu na GSoC 2007

Serwis LWN opisał bliżej kilka z projektów zgłoszonych przez Ubuntu w ramach tegorocznego Google Summer of Code. Warto im się przyjrzeć, bo stanowią ciekawe przykłady tego, co jeszcze można ulepszyć w linuksowych dystrybucjach dla tzw. użytkowników końcowych. Do realizacji zostały przyjęte między innymi poniższe projekty: system kontroli wersji w katalogach domowych "Mnemosyne", czyli backup na sterydach (praktycznie niezależny od dystrybucji) szyfrowanie katalogów domowych oraz przestrzeni wymiany jako sposób ochrony prywatności (względnie łatwy do portowania do innych dystrybucji) przyspieszanie startu aplikacji i ładowania systemu poprzez sprawny mechanizm wczytywania danych z dysku "na zapas", którym zajmie się Krzysztof Lichota (względnie łatwy do portowania do innych dystrybucji) lepszy graficzny menedżer urządzeń i sterowników pod Gnome (linuksocentryczny, może się okazać trudny do portowania na inne dystrybucje) menedżer uruchamiania systemu pisany specjalnie dla GRUB-a (część kodu łatwo przenaszalna na inne dystrybucje) Pełna lista projektów GSoC 2007 nadzorowanych przez twórców Ubuntu znajduje się na tej stronie.

10:58 :: 15 czerwiec 2007

IDG.pl (news)

EBay US wycofał swoje reklamy z Google

EBay, największy reklamodawca w wyszukiwarkach podjął decyzję o wycofaniu swoich ogłoszeń z systemu Google AdWords w USA.

Piotr Zalewski o 10:01 :: 15 czerwiec 2007 w kategorii Aktualności IDG.pl

 

13 czerwiec 2007

Gazeta.pl

Anonimowi w Google już po 1,5 roku

Google obiecuje usuwanie gromadzonych danych na temat użytkowników swojej wyszukiwarki po upływie 18 miesięcy. Zapowiedź spodobała się Unii Europejskiej

18:23 :: 13 czerwiec 2007 w kategorii InternetTechnologie.Gazeta.pl

 

12 czerwiec 2007

Tomasz Topa

Nowe funkcje w Google Analytics

Zalogowałem się przed chwilą do Google Analytics, przeglądam raporty… coś mi się tu pozmieniało! Na początku nie mogłem wyłapać konkretnych zmian, ale czułem jednak, że coś się zmieniło :) Wiadomo, że informacji o nowościach warto szukać u źródeł, czyli szybki przeskok na “Google Analytics Blog” i mamy listę zmian :)

Tomasz Topa o 22:52 :: 12 czerwiec 2007 w kategorii analytics

Ludwik C. Siadlak

GoogleDocs: Prezentacje on-line!

GoogleDocsChciałem móc otwierać załączniki przesłane mailem bezpośrednio w GoogleDocs - stało się :)
Dzisiaj w pasku nawigacji po raz kolejny pojawił się napis “New features!” informujący tym razem o możliwości otwierania dokumentów PowerPointa on-line:

View as Slideshow

Może trochę przesadziłem nazywając posta GoogleDocs. Nie wiem jak to wygląda od strony technicznej, nie mniej działa zdecydowanie sprawniej od SlideShare. Poza tym tytuł “Gmail przejmuje funkcjonalność PowerPoint Viewer’a” byłby nieco przesadzony :)

Thanks, fellas!

Ludwik C. Siadlak o 14:34 :: 12 czerwiec 2007 w kategorii google

 

11 czerwiec 2007

Tomasz Topa

Google Reader Watcher

Kanały RSS stworzono po to, żeby nie trzeba było więcej błądzić po serwisach w poszukiwaniu nowości - to nowości miały przychodzić do nas. Nie wiem jak Wam, ale mi taka forma dostarczania informacji bardzo przypadła do gustu i teraz w każdym serwisie, który mnie zainteresował szukał ikonki z linkiem do RSS. Nie ma [...]

Tomasz Topa o 22:02 :: 11 czerwiec 2007 w kategorii reader

Piotr Konieczny

Trzpień atakuje! (wykradłem tajemnice dot. nowych wersji Opery :-)

Z tego postu dowiesz się:
- czym jest trzpień
- jakie nowe funkcje będą implementowane w kolejnych wersjach przeglądarki Opera
- dlaczego Wii kopie w dupę
- jak zhackować konduktora w pociągu PKP

Kilka dni temu, Ania Rajsman zaprosiła mnie na konferencję Opery do Warszawy — a kiedy kobieta zaprasza do Opery, to wiadomo, odmówić nie można :-) Dlatego, pomimo cholernie napiętego grafika, uległem i wsiadłem do ICC. Podróż z Krakowa zabrała ok. 2-óch godzin. (BTW: Że prądu nie będzie w pociągowych gniazdkach, to mogłem się spodziewać, ale od kiedy przestali serwować darmowe batoniki!?).

Na szczęście był GPRS i w podróży odpowiedziałem na kilka zaległych e-maili, pojabberowałem i poircowałem — gdyby nie to, nie wiedziałbym jak trafić na miejsce spotkania. Niech żyją instrukcje pisane tekstem (Google Maps nie działają na przeglądarkach dla XDA...).

2h później: Warszawa

Klub You & Me nie zrobił na mnie dobrego wrażenia w pierwszej chwili. Tłoczno, w środku śmierdzi papierosami i nie ma gdzie usiąść. Wrażenie pogarszało się z minuty na minutę, bo start imprezy był odwlekany w nieskończoność (no i trzeba było stać)... Na szczęście humor poprawiły Operowe gadżety: koszulka, smycz i antystresowa piłeczka :-)

Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw
Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw
Opera Backstage Warsaw Opera Backstage Warsaw

Oprócz braku wolnych krzeseł największą bolączką był brak identyfikatorów. "Przez internet" zapewne znałem połowę uczestników spotkania, ale po twarzy nie rozpoznałem nikogo oprócz Quirisa :-) BTW: Był nawet ktoś w koszulce Philipsa, ciekawe ile osób wzięło go za mnie? ;-P

Wykłady (przydały by się tłumaczce)

Pal sześć wykłady. Jon von Tetzchner nie powiedział niczego nowego, podobnie jego kolega — Håkon Wium Lie (ten jednak pokazał Operę na laptopie za $100).

HPIM2935 HPIM2936

Dużo nowości wniosła za to tłumaczka... Aż musiałem drinka odstawić, bo pokładałem się ze śmiechu. Opera's core features zostały przetłumaczone na "trzpień produktu", a CSS przedstawiony jako nowoczesna technologia, która zostanie wprowadzona w nowych wersjach przeglądarki i niebawem zrewolucjonizuje sieć... :-)

Generalnie, porażka na całej linii. Dziwie się, że Opera pozostała przy tej samej tłumaczce, skoro z relacji innych blogerów wynika, że już we Wrocławiu (dzień wcześniej) tłumaczenie stało na niskim poziomie... Polecam wziąć przykład z Google Polska. Tam, do obsługi językowej konferencji zatrudniani są tłumacze symultaniczni posiadający techniczny background, który pozwala im odróżnić RSS od CSS i innych TLS-ów.

2h później - jemy i pijemy

Standardowo, serwowano wino i inne przekąski, które spożyłem przy stoliku z Gandalfem i Quirisem. Pardon, reszto — no name tags, no fun. Gand, który koszulkę Firefoksa przykrył Operową (i kto jest na górze, no kto? :) pokazał nowego Flocka i poopowiadał o jego planach, które, muszę przyznać, zapowiadają się całkiem interesująco. Próbowano mnie także przekupić na stronę fajerfoksiarzy jakimś "tandetnym" znaczkiem :-)

HPIM2958

To oczywiście żart. Przypinka FF zajmuje dumne miejsce na dnie mojej szuflady :-P

Chwilę potem, wpadliśmy na pomysł, żeby zapytać w barze o piwo... Okazało się, że piwo wchodzi w skład trunków darmowych, więc trzymałem się piwa do końca imprezy, a nawet dalej...

The Afterparty - najwytrwalsi zostają

No właśnie dalej... Przy piwku zgadałem się z Benjaminem E. Jacobsenem. Od słowa do słowa, przez polskie potrawy i strony z najlepszym pr0nem, udało mi się wyciągnąć od Bena kilka ciekawych informacji na temat tego, co znajdzie się w kolejnych Operach :-) Przyrzekłem nie zdradzać szczegółów, ale zaserwuje Wam trzy małe podpowiedzi:

1. Diametralnie zmieni się obsługa bookmarków.
2. Opera postawi na społeczność. Twoja przeglądarka będzie służyła już nie tylko Tobie, ale i Twoim przyjaciołom...

i najważniejsze, moje ulubione:
3. Ile razy, chcesz odnaleźć stronę, którą przeglądałeś pare dni temu, ale nie pamiętasz adresu? Opera wprowadzi funkcję, która definitywnie rozwiąże ten problem. Już nie mogę się doczekać! :)

Ben zdradził także plan na promocję Opery. Chcą, żeby była promowana w kręgach akademickich. Niewykluczone, że powstanie skoordynowany team, który będzie zajmował się przeprowadzaniem szkoleń, wykładów, prelekcji na temat Opery i standardów W3C.

Opera wybrała Onet, ale rozmowy były prowadzone także z innymi portalami, m.in. z WP. Norwegowie uważają, że Skype'a wypromowała Polska (właśnie dzięki umowie z Onetem)... Ja tego zrozumieć nie mogę: IMO, Skype ogromnie zyskał na popularności w naszym biednym kraju, bo był narzędziem unikalnym i a) oferował darmowe rozmowy głosowe b) tanie połączenia telefoniczne, a akurat tak się złożyło, że pół Polski wyjechało za granicę ;-) Opera nie jest aplikacją unikalną i nie wydaje mi się, żeby mogła zaoferować coś, co masowo ruszy Polaków. Mam nadzieję, że Norwegowie zdają sobie z tego sprawę...

Ben z zaciekawieniem wysłuchał tego, co mam do powiedzenia na temat Onetu i tego jak Onet jest odbierany przez ludzi z branży. Widać było, że kilka spraw niezmiernie go zaskoczyło... pewnie żałował, że nie spotkaliśmy się wcześniej. (Mimo wszystko, współpracę Onet-Opera uważam za dobry krok).

Jako zadeklarowany fan usług Google, bardzo krytycznie wypowiedziałem się na temat funkcjonalności Opery z serwisami takimi jak Google Calendar, Reader czy Notebook. Ben przyznał, że priorytetem dla Opery jest kompatybilność z Google Calendar (ponoć coraz więcej osób go używa). Na moje wyjaśnienie, że część "problemów" np. Readera można dość prosto rozwiązać za pomocą dodatkowych skryptów UserJS/CSS, wpadliśmy na pomysł... Być może już niebawem Opera zorganizuje coś w rodzaju konkursu dla użytkowników Opery: napisz UserJS/CSS poprawiający np. obsługę Google Notebook pod Operą i wygraj podróż do siedziby Norwegii/gadżety Operowe, etc. Skoro Google ma Operowców w dupie, to chociaż Opera może ich wspierać w ten sposób. Koniec końców, Benjamin zapisał wszystkie uwagi i obiecał przeprowadzić poważną rozmowę z teamem, który zajmuje się współpracą na linii Opera-Google. Oby coś się z tego urodziło...

Tak się zagadaliśmy, że nie spostrzegliśmy tego, że impreza została zakończona i wszyscy uczestnicy zmyli się do domu. Ben jednak zaprosił mnie (i Wojtka?) do swojego stolika na małe after-party. Na chwilę dołączył do nas Gandalf, ale i on musiał zmykać. Jego miejsce zajął Thomas Ford (PR), który rozśmieszał nas strasznie głupimi, przygotowanymi na każdą okazję, pijarowskimi tekstami sprowadzającymi się do: Opera jest najlepsza, a jak myślisz inaczej, to Cię oczywiście szanujemy :-)

Dowiedziałem się także dlaczego wybrany został Onet... Otóż, nazwa Onetu jest specyficzna... znaczy tyle co Opera Net. Teraz już wiecie, jakie plany ma Opera w stosunku do Onetu ;-P

Z racji zainteresowań, nie mogłem nie pochwalić podejścia Opery do kryptografii i bezpieczeństwa przesyłania i składowania informacji. Jak się okazało, tak znakomite wsparcie dla kryptografii jest zasługą jednego człowieka, ponoć bardzo specyficznego. Thomas nazwał go Pracownikiem Opery nr 3 i zdradził, że jego hobby to polowanie po nocach na strony z nieważnymi certyfikatami WWW...

Po kilku piwach poczuliśmy nagłą chęć ruchu... zaczęliśmy więc grać w tenisa, ale na konsoli Wii (tej samej, która była wykorzystywana do pokazów Opery podczas wykładu). Na marginesie: Wii kopie dupę! Jest warta swojej ceny! Ta konsola jest po prostu niesamowita - to zupełnie inne podejście do gier komputerowych, warte swojej ceny!

HPIM2943 HPIM2946
IMGL908LHQ9CA IMG3V4ZR1287K
HPIM2944

Tu dołączyła do nas Ania, ale niestety, ja musiałem już uciekać... Na koniec strzeliliśmy sobie wszyscy pożegnalną fotkę przed pubem:

IMGWXSX21FAQ3

Bardziej formalną relację możecie przeczytać na łamach Dziennika Internautów, a zdjęcia obejrzeć na flickrze Krzyśka i u Ani.

Hacking in TLK

Droga powrotna była jak przez mękę. W nocy InterCity nie jeżdżą. Jedyne co zostało to Tanie Linie Kolejowe... w których nie było już miejsc. Wydano mi więc miejscówke ...bez wskazania miejsca (mimo, że jak najbardziej byłem w stanie wskazującym ;-)

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło... Przy pierwszy spotkaniu z konduktorem, zastosowałem na nim najnowszą technikę programowania PLNNLP ;-) i dziwnym trafem, miejsce się znalazło. Niestety, nie pospałem zbyt długo, a już następnego dnia, zmordowany, kiedy myślałem jedynie o łóżku, wyszło na to, że muszę w pracy podejść do egzaminu na egzaminatora VUE... Zdałem :-)

* * *

Oby więcej takich spotkań! Lubię konferencję i spotkania światka IT. Dziś wybieram się na krakowski Grill IT (kto idzie?), a już za kilkanaście dni lecę do Paryża, gdzie szykuje się coś jeszcze fajniejszego od Operowego Backstage'a... ale o tym w następnych postach. Stay tuned!

15:17 :: 11 czerwiec 2007

 

Archiwum:


2007 (tygodniami): 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 |